Zmieniam się
nadchodzi wieczór
zmieniam się
w twoją fantazję
nie kontroluję tego
nie jestem sobą
zatracam się
w pragnieniu
tak silnym
uwielbiam
gdy tak patrzysz
robię się...
mmm...
tak niedorzecznie...
tak lubieżnie...
no chodź...
posmakujesz raju
Magdalena Borchon
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz