środa, 2 maja 2018

Obudzona


obudzona drżeniem
naprężeniem skóry
cudownym zapachem
jego
zmysłowo podążam palcami
podsycając ogień
myśli lubieżnych
o nim
zatracam się
zagubiam
wdrażam tak głęboko
w niego
tak niebezpiecznie blisko
stajemy się oddechem
oboje

Magdalena Borchon

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz